Jak zadbać o edukację finansową dziecka?
Dzieci uczą się pieniędzy znacznie wcześniej, niż nam się wydaje.
Widzą, jak płacimy kartą. Słyszą, że coś jest „za drogie”. Dostają pierwsze kieszonkowe, pieniądze na urodziny, proszą o nową grę, telefon czy wyjazd. I powoli zaczynają odkrywać, że pieniądze oznaczają wybory.
Czy wydać wszystko dzisiaj? Czy trochę odłożyć? Czy kupić kilka drobiazgów, czy poczekać na coś, na czym naprawdę nam zależy?
Właśnie tutaj zaczyna się edukacja finansowa. Nie od skomplikowanych pojęć, ale od małych, codziennych decyzji.
Daj dziecku możliwość decydowania
Kieszonkowe może być pierwszym małym budżetem.
Nie chodzi nawet o jego wysokość. Ważniejsze jest to, że dziecko otrzymuje określoną kwotę i zaczyna samodzielnie zastanawiać się, co z nią zrobić.
Część może wydać. Część odłożyć. A czasami... wydać wszystko i po kilku dniach stwierdzić, że nie była to najlepsza decyzja.
I to też jest cenna lekcja.
Lepiej popełnić pierwszy finansowy błąd przy 50 zł kieszonkowego niż kilka lat później przy pierwszej wypłacie.
Rolą rodzica nie musi być kontrolowanie każdego wydatku. Czasami więcej daje proste pytanie: „Co następnym razem zrobiłbyś inaczej?”
Pokaż, że oszczędzanie ma cel
„Musisz oszczędzać” nie brzmi szczególnie przekonująco – ani dla dziecka, ani czasem dla dorosłego.
Znacznie łatwiej zrozumieć sens oszczędzania, kiedy na końcu jest konkretny cel.
Załóżmy, że wymarzona rzecz kosztuje 400 zł, a dziecko ma już 150 zł. Może wydać te pieniądze teraz albo zacząć odkładać część kolejnego kieszonkowego.
Wtedy pojawia się prosty mechanizm:
chcę → planuję → odkładam → osiągam cel.
Dziecko zaczyna dostrzegać, że pieniądze nie służą wyłącznie do natychmiastowego wydawania. Mogą również pomagać w realizacji planów.
Rozmawiajcie o pieniądzach
Edukacja finansowa nie wymaga organizowania w domu specjalnych lekcji.
Zakupy mogą być okazją do rozmowy o cenach. Planowanie wakacji – o budżecie. Odkładanie na rower – o oszczędzaniu. Zakup w internecie – o bezpieczeństwie.
Warto również pokazywać różnicę pomiędzy „potrzebuję” a „chcę” i tłumaczyć, dlaczego nie zawsze kupujemy wszystko, na co w danej chwili mamy ochotę.
Im bardziej naturalne są rozmowy o pieniądzach w domu, tym bardziej naturalne może stać się później odpowiedzialne zarządzanie nimi.
Pierwsze konto może być kolejnym krokiem
Skarbonka jest świetnym początkiem. Jednak świat finansów, w którym dorastają dzisiejsze dzieci, jest coraz bardziej cyfrowy.
Pierwsze własne konto może pomóc młodemu człowiekowi zobaczyć, ile pieniędzy ma, ile wydaje i ile udaje mu się odłożyć.
To również dobry moment na rozmowę o bezpieczeństwie: ochronie danych, haseł i kodów, bezpiecznych zakupach w internecie czy odpowiedzialnym korzystaniu z bankowości.
Dlatego pierwsze konto nie musi być jedynie produktem bankowym.
Może być praktycznym narzędziem edukacji finansowej.
Nie czekajmy do osiemnastych urodzin
Samodzielność finansowa nie pojawia się automatycznie wraz z dorosłością.
Budują ją wcześniejsze doświadczenia: pierwsze kieszonkowe, pierwsza rzecz kupiona za własne oszczędności, pierwszy nieprzemyślany wydatek, pierwsza karta czy pierwszy samodzielnie osiągnięty cel.
Małe kwoty. Małe decyzje. Duża lekcja na przyszłość.
POL-Konto Junior - pierwszy krok można zrobić razem
W HEXA Banku Spółdzielczym chcemy wspierać rodziców w stopniowym wprowadzaniu młodych ludzi w świat finansów.
Dlatego oferujemy POL-Konto Junior – rachunek dedykowany młodzieży, którego założenie wymaga zgody przedstawiciela ustawowego.
Konto może pomóc młodemu człowiekowi w nauce zarządzania własnymi środkami i oszczędzania, a jednocześnie daje dostęp do rozwiązań przydatnych w codziennym korzystaniu z pieniędzy.
Pierwsze konto nie musi oznaczać:
„Masz pieniądze - radź sobie”.
Znacznie lepiej, jeśli oznacza:
„Masz swoje pieniądze. Pokażę Ci, jak mądrze z nich korzystać”.
I być może właśnie od tego zaczyna się najlepsza edukacja finansowa.
Hexa Bank Spółdzielczy - Otwieramy możliwości.